alek-ewa
  Anglia - Southampton 2
 


Atlantyk



Ostatnia czesc drogi naszej pierwszej morskiej wyprawy to kilka dni na Atlantyku, na ktory wydostalismy sie przez ciesnine Gibraltarska

Anglia
 

A podazalismy w strone Wielkiej Brytani, gdzie po oplynieciu wyspy Wight skierowalismy sie do ukrytego w glebokiej zatoce Southampton


    Southampton

Ktore jest chyba najwiekszym portem dla statkow pasazerskich w calej Wielkiej Brytani, ale na szczescie tym razem udalo sie nam przycumowac w poblizu jego centrum



  A stamtad mielismy juz tylko krotki spacer do miasta



Najpierw zapuscilismy sie w uliczki, ktorych nie zdazylismy zobaczyc podczas naszej poprzedniej wizyty



I bylismy zachwyceni ich czystoscia i uroda



Zwlaszcza, ze bylo bardzo wczesnie rano i nie zastalismy na nich zywej duszy, wiec nic nie zaklocalo ich ciszy i spokoju



Po krotkim marszu dotarlismy do ogromnego parku



Pieknie prezentujacego sie w jesiennej szacie



Gdzie juz mozna bylo spotkac spacerujacych ludzi



No a potem weszlismy znowu w centralna czesc miasta



Od razu trafilismy na znany juz nam Urzad Miejski



Oraz pomnik poswiecony inzynierom Tytanika, zaginionym podczas jego katastrofy



Dalsza droga zaprowadzila nas na glowna ulice, na ktorej najwiekszy tlok spowodowali prawdopodobnie pasazerowie naszego statku



  A po dalszej chwili dotarlismy do starej bramy miasta



Ktora znowu obeszlismy dookola



Potem jednak zainteresowalismy sie innym odcinkiem murow



Gdzie znajdowala sie stara brama zamkowa



A przy niej troche mniej stare budki telefoniczne, choc podobno i one juz przezyly swoja swietnosc i wkrotce beda sie musialy zemerytowac



Idac dalej zaglebilismy sie w najstarsza czesc Southampton


Gdzie co krok mozna bylo spotkac domki zbudowane w starym angielskim stylu Tudor



Stanowily one wielka ozdobe miasta



  Nadajac mu zabytkowy sredniowieczny wyglad



  A czesto miescily sie w nim stylowe restauracie lub bary



Goscinnie zapraszajace w swoje historyczne wnetrza spragnionych i wyglodnialych turystow



Po chwili bladzenia po tych starych zakamarkach miasta, dotarlismy znowu pod jego sredniowieczne mury



A po wyjsciu na zewnatrz odkrylismy stara lodz zaparkowana na ulicy, co sugerowalo, ze kiedys woda siegala az do tego miejsca



Patrzac w przeciwna strone ukazala sie nam jakas bardzo nowoczesna budowla



Na ktora mielismy duzo lepszy widok po wdrapaniu sie na mury



Idac zas dalej w strone zatoki odkrylismy kolejna porcje murow



  Z bardzo dobrze zachowanymi fortyfikacjami



A ich najpowazniejsza czesc stanowila XV-to wieczna wieza



Ktorej podstawowym zadaniem w tamtym czasie byla ochrona sluzy kontrolujacej doplyw wody do fosy



Natomiast w XVIII-tym stuleciu w tych poteznych fortyfikacjach miescilo sie wiezienie



I to wlasciwie wszystko co zdolalismy tym razem zobaczyc, poniewaz wkrotce dotarlismy z powrotem do portu



A pogoda znowu zrobila sie bardzo listopadowa, co znaczylo, ze czas ruszac w dalsza droge w poszukiwaniu slonca
 
 
  Dzisiaj stronę odwiedziło już 3 odwiedzający (49 wejścia) tutaj!  
 
=> Chcesz darmową stronę ? Kliknij tutaj! <=
Alek i Ewa