alek-ewa
  Rosja - Yekaterynburg
 


Rosja




Po 48-u godzinach jazdy pociagiem, dotarlismy na zachodni kraniec Syberii i w poblize miejsca gdzie Azja spotyka sie z Europa


                Jekaterynburg

A granicznym miastem byl Jekaterynburg ktory do roku 1991 byl miastem zamknietym dla obcokrajowcow i nazywal sie Swierdlowsk



 Zameldowalismy sie tam wczesnym popoludniem



A nasz hotel miescil sie w jego centralnym punkcie, blisko rozlewiska rzeczki Iset, nad ktora rozlozylo sie miasto



Zaraz wiec po zakwaterowaniu sie, ruszylismy na pierwsze rozpoznanie okolicy, trafiajac od razu na pomnik Swierdlowa z 1927-go roku, ktorego pozostawienie jest troche kontrowersyjne, jako ze odpowiedzialny on byl za zamordowanie rodziny carskiej uznanej teraz za swietych



  W dalszej drodze minelismy rowniez urocza kaplice Sw. Katarzyny



Ale najbardziej zachwycil nas budynek uznany za najpiekniejszy dom w Jekaterynburgu a wybudowany w XVIII tym wieku przez bogatego biznesmana



Idac dalej minelismy pomnik zalozycieli miasta, ktore w 2020 roku obchodzic bedzie swoje 300 lecie



A kierujac sie wzdluz rzeki natknelismy sie na jakis elegancki palac, bedacy obecnie budynkiem rzadowym



A takze na bardzo nowoczesnie wygladajacy budynek cyrku



I w koncu trafilismy na kolejny, ale jedyny w swoim rodzju pomnik



Bedacy najwieksza na swiecie klawiatura komputerowa



Dalszy spacer nad rzeka zawiodl nas do malego mostku



Przy ktorym znalezlismy typowy szkocki pub



  A idac dalej przez miasto mijalismy kolejne piekne budowle z dawnej ery



Az w koncu dotarlismy do naszego juz bardziej nowoczesnego hotelu



Nastepnego dnia znowu ruszylismy na miasto, ale tym razem na zorganizowany spacer, ktory zawiodl nas w miejsce gdzie kiedys byla bardzo tajna i chroniona fabryka systemow rakietowych ... i nie tylko...



Zaraz przy niej jak na ironie usadowil sie bardzo nowoczesny budynek teatru kukielek



A idac dalej dotarlismy do wielkiego placu, gdzie zebraly sie tlumy ludzi



Na jakas wielka uroczystosc przy pomniku Zolnierza Rosyjskiego upamietniajacego pola bitewne z najnowszej historii Rosji



No i na koniec dotarlismy do najbardziej znanej w Jekaterynburgu budowli



Ktora byla wspaniala cerkiew zbudowana miedzy 2000 - 2003 rokiem, w miejscu domu Ipatiewa gdzie zostal rozstrzelany ostatni car ze swoja rodzina



Z tego powodu kosciol jest rowniez zwany Cerkwia na Krwi



Niestety nie wolno bylo robic w srodku zdjec, wiec ten obrazek jest jedynym jaki moglismy znalezc



Obok glownego kosciola jest jeszcze jeden budynek cerkiewny nalezacy do calego kompleksu



Po obejsciu ktorego okazalo sie, ze jest dosc pokaznych rozmiarow i zawiera czesc sakralna i rezydentalna



A to juz widok na najnowsze dzielnice miasta



My jednak wrocilismy do tych z ubieglego stulecia



A nawet do tych jeszcze bardziej leciwych, ktorych przedstawicielem byla stara pamietajaca carskie czasy poczta


          
A przy niej umiescil sie slup pocztowy informujacy o odleglosciach w wiorstach do najwiekszych rosyjskich miast



To historyczne miejsce uczcilismy grupowym zdjeciem



Potem juz dobrnelismy nad rozlewisko rzeki, na ktorej drugim brzegu wyrosly nowoczesne budowle i centrum admistracji zbudowane przez Jelcyna



Natomiast strona na ktorej stalismy wygladala zupelnie inaczej



Po zakonczeniu naszej grupowej wycieczki, juz sami dotarlismy do ogromnym placu, przy ktorym miescil sie miejski ratusz



A naprzeciwko, wszystko kontrolowal z piedestalu Lenin wiecznie zywy i ciekawostka jest ze w miescie tym dostojnie stoja na pomnikach zarowno zabojcy jak i ich ofiary



Tuz obok w przepieknie odnowione stare budowle wkomponowalo sie nowoczesne centrum handlowe



Nie skuszeni jednak mozliwoscia zakupow, skierowalismy swoje dalsze kroki w strone glownego deptaka dla pieszych



Ktory ciagnal sie wzdluz historycznych zabudowan



Ktore zreszta tez czesciowo przerobione zostaly na sklepy i to z przecenami



Idac dalej spotkalismy starszych panow na spacerze



A takze tych co woleli samochodowe podroze



Na deptaku nie zabraklo rowniez i przykladow nowoczesniejszej sztuki



A na horyzoncie wyrosly w gore nowoczesne wiezowce



Najwiecej uroku mialy jednak w sobie te bardziej leciwe budynki



No i na koniec dotarlismy jeszcze do chyba najbardziej znanej w dzisiejszych czasach postaci Michela Jacksona



A po chwili odpoczynku w jego obecnosci



Skusil nas jeszcze widok wspanialej i niedawno odbudowanej cerkwi Wielkiego Zlatousta (Great Zlatoust Church), ktora byla 77-o metrowa wieza dzwonnicza cerkwi Swietego Ducha i byla kiedys najwyzsza budowla na Uralu



Wkrotce potem skierowalismy sie nad rzeke



Wzdluz ktorej pieknie uregulowanych brzegow



Wrocilismy na wielki plac



Powstaly przy tamie nad rzeka, zbudowana za czasow Piotra Wielkiego w celu industralizacji



A jedna z jego atrakcji byl pomnik ku czci rozwoju przemyslowego, ktory nastapil dzieki bogatym w mineraly gorom Ural



Po poludniu wybralismy sie na kolejna zorganizowana wycieczke, tym razem poza miasto w kierunku gor, aby stanac na granicy dwoch kontynentow



Po drodze zatrzymalismy sie w miejscu gdzie NKWD dopuscilo sie strasznych zbrodni ludobojstwa



I zostal tam wybudowany caly kompleks poswiecony ofiarom politycznym z lat 1930-1950



Zawiera on zarowno elegancki cmentarz



Jak i pomnik poswiecony ofiarom tej zbrodni



Po dalszej chwili jazdy dotarlismy do falszywej granicy miedzy Azja i Europa, ktora bylo zbudowana specjalnie do przyjmowania oficjalnych delegacji i zaplanowana na wieksza ilosc ludzi



W czasie jednak naszej wizyty nie bylo nikogo wiecej, wiec spokojnie moglismy poprobowac jak sie stoi na obu kontynentach naraz



Kolejnym naszym przystankiem bylo piekne jezioro, cel wielu spragnionych plazowania wczasowiczow i jak twierdza lokalni najpiekniejsze miejsce na Ziemi



Gdzies tam podrugiej stronie, rysowaly sie na horyzoncie lagodne pagorki poludniowego Uralu



A cala okolica porosnieta byla pieknym zielonym lasem



No i w koncu dotarlismy do orginalnej i prawdziwej granicy Azji z Europa



Gdzie stal wysoki pomnik



A po obu jego stronach widnialy ogromne napisy zawiadamiajace gdzie kto akurat sie znajduje



Najstateczniej bylo posrodku



Ale szampana wypilismy kazdy na innym kontynencie, choc wspolnie



No a potem jeszcze dostalismy dyplomy za odwiedzenie tego miejsca



Po powrocie do Jekaterynburga podazylismy prosto do wspanialej jadlodajni



Serwujacej pyszne slowianskie dania



A potem ruszylismy jeszcze na jeden wieczorny spacer i to w strone Australi, ktora jednak lezala o ponad 13 tys kilometrow za daleko



Wiec nasze nogi zaniosly nas tylko na troche mniejszy dystans, do muzeum wojskowego



Usytuowanego przy znanym nam juz ogromnym placu



Na ktorym dominowal pomnik poswiecony czci zolniezy poleglych w walkach w Afganistanie i na innych polach bitewnych



  A nazwany byl Carny Tulipan, jako ze jego architektura symbolizowala wnetrze pomieszczenia w samolotach o tej samej nazwie, ktore przywozily ciala  poleglych zolnierzy




Podczas dalszego spaceru trafilismy do pieknie odrestaurowanej cerkwi Wniebowstapienia (Ascension Church) o bardzo charakterystycznym niebieskim zabarwieniu, bedacej najstarszym kosciolem miasta, pochodzacym z konca XVIII-go wieku



A ten neoklasycystyczny palac to jeden z najwspanialszych zabytkow Jekaterynburga pochodzacy rowniez z konca XVIII-go wieku



A od nazwiska wlascicieli zwany jest Palacem Rastorgujewa-Charitonowa



I zawiera rowniez ogromny teren parkowy



No i pod koniec naszej wieczornej wedrowki po miescie, dotarlismy znowu do Cerkwi na Krwi



Ktora ukazala sie nam w zachodzacym sloncu



I w troche innej perspektywie



Majac troche czasu, znowu obeszlismy ja dookola



Zatrzymujac sie na chwile przy pomniku carskiej rodziny Romanowow



No i w tymze ciekawym miejscu doczekalismy czerwonego zachodu slonca



Ktore po chwili zarozowilo cale niebo



A swoja wedrowke zakonczylismy juz przy blaskach ksiezyca, przy rownie ladnie wygladajacym noca, najpiekniejszym budynku miasta



Nastepnego dnia czas byl ruszac w dalsza droge



Ktora zaczynalismy na pieknym zabytkowym dworcu



Pociag nasz mial nas zabrac do Moskwy



Wiec ochoczo zapakowalismy sie do naszego wagonu



A to jakis przystanek po drodze



Gdzie znowu najbardziej oblegany byl kiosk z napojami



W ktore i my sie zaopatrzylismy



Z kolei na innej stacji zakupilismy rosyjskie pierozki



No a w Kazaniu, nie bylo zbyt wiele czasu na wysiadke



A wielka szkoda, bo jak widac to miasto ma wiele do zaoferowania spragnionym atrakcji turystom


 
Niestety jednak nam wszystko to tylko mignelo przed oczami i jedynie na Wolge mielismy troche dluzszy i lepszy widok
 
 
  Dzisiaj stronę odwiedziło już 2 odwiedzający (37 wejścia) tutaj!  
 
=> Chcesz darmową stronę ? Kliknij tutaj! <=
Alek i Ewa