alek-ewa
  Karaiby - Trinidad
 

Karaiby



Trinidad to ostatnia wyspa na naszej trasie, prawie juz siegajaca kontynentu Ameryki Poludniowej


      Trinidad


Byla ona tez najwieksza wyspa jaka odwiedzilismy




A jej wielkomiejsko wygladajaca stolica - Port of Spain



W calej okazalosci wylonila sie nam nad ranem na horyzoncie



Przycupnieta u stop zielonych gor, swiadczacych o wulkanicznym pochodzeniu wyspy



W porcie zostalismy bardzo goraco przyjeci



Przez egzotyczne, lokalne dziewczyny



Oraz inne kolorowe dziwolagi



Potem od razu ruszylismy na wycieczke objazdowa zatrzymujac sie najpierw na punkcie widokowym



Skad rozposcierala sie piekna panorama miasta



  W pobliskim zas ogrodzie botanicznym trafilismy miedzy innymi na egzotyczne dla nas drzewa



Produkujace bardzo medycznie uzyteczne owoce noni



Natomiast w glebi wyspy odwiedzilismy plantacje kakaowcow



Ktorych owoce bardzo ciekawie wyrastaja prosto z pni



I ani z zewnatrz



Ani z wewnatrz nie kojarzyly sie nam z owocami sluzacymi do produkcji kakao



Rowniez owoce kawowe za nic nie przypominaja ziarenek kawy jakie znamy



Po krotkiej lekcji przyrody znalezlismy sie na kolejnym punkcie widokowym po drugiej stronie polwyspu



Gdzie wybrzeze poszarpane bylo dziesiatkami malych zatok



A w jednej z nich zwanej Maracas Bay trafilismy na piekna plaze



Ukryta wsrod egzotycznej roslinnosci



I z obu stron ograniczona wysokimi pagorkami



Miedzy ktorymi ta szeroka plaza wchodzila gleboko w morze



Tworzac wspaniale miejsce do kapieli i plazowania



A to juz piekny emblemat tego tropikalnego kraju jaki znalezlismy na jednej z glownych ulic po powrocie do jego stolicy



Byly tez wspaniale plaskorzezby



Obrazujace jego historie



Oraz piekne koscialy swiadczace o kolonialnej przeszlosci



Natomiast terazniejszosc spotkalismy na ulicach miasta



Pelnych ruchu i gwaru



  Oraz ulicznych kramow



Dotarlismy tez do glownej katedry



Z imponujacym wnetrzem



I gdzie kazdy mogl znalezc swoje miejsce



Niedaleko umiescil sie elegancki parlament, niestety w remoncie



Natomiast zielony park tuz obok, wrzal zyciem i przygotowaniami do wkrotce zaczynajacego sie karnawalu



I wlasnie montowano na nim wielka scene



Oczywiscie karnawalu sie nie doczekalismy, wiec ruszylismy jeszcze na poszukiwanie jakichs pamiatek



Ktore udalo sie nam dopasc tylko w jednym sklepie



Po owocnych zakupach dotarlismy znowu do nabrzeza gdzie przycumowany byl nasz statek



Ta okolica to juz zupelna nowoczesnosc



Co jeszcze lepiej mozna bylo zaobserwowac z pokladu statku



A to juz ostatni rzut oka na to egzotyczne miasto




I jego malownicza scenerie



Pieknie prezentujace sie w zachodzacym sloncu

 
 
  Dzisiaj stronę odwiedziło już 4 odwiedzający (65 wejścia) tutaj!  
 
=> Chcesz darmową stronę ? Kliknij tutaj! <=
Alek i Ewa